Jestem tu nowy.

Witajcie nazywam się Hubert. Jestem przyjacielem Yoko.Zapytała  się mnie czy bym nie był współautorem bloga który prowadzi więc się zgodziłem. Nigdy nie prowadziłem bloga, mówię z góry. Więc może powiem coś o sobie. Nazywam się Hubert, mam 14 lat rocznikowo ( tak wiem jestem szczylem który nie wie nic o życiu) byłem razem z Yoko w tym samym szpitalu.Mam dyslekcję. Tne sie, palę, czasami coś zajaram.Słucham metalu,rocka,dupstepu i czasami polskiego rapu.Uwielbiam wszystkie gry typu RPG wyjątkiem jest Hearthstone. W moim życiu nie wydarzyło się nic szczególnego prócz tego że mój ojciec gdy się urodziłem spierdolił i mnie razem z moją siostrą i matką zostawił. W wieku 6 lat przeprowadziłem się do Jarosławia na podkarpaciu do moich dziadków. Mieszkałem tam do końca szkoły podstawowej. Miałem tam być do 18 ale moja babcia zmarła. Więc znowu wróciłem do Warszawy. I po 0,5 msc trafiłem  do psychiatryka w Józefowie, byłem tam chwilę. Pewnego wieczoru gdy jak zawsze z Damianem( moim współlokatorem) patrzyliśmy przed otwarte okno. Przyjechała karetka. Wyszła z niej Yoko. Wtedy jeszcze jej nie znałem. Gdy siedziała przed szpitalem i oczekiwała na przyjęcie. Zaczeliśmy do niej krzyczeć żeby się nie bała że tu jest fajnie. Akurat trafiła do nas na II piętro. I tak poznałem Yoko.  Więc to narazię tyle. Postaram się bardzo często pisać na tym blogu. Dziękuje za uwagę. :')

Komentarze

  1. Nie będę jak te baby które piszą:
    Och... Hubercie twoja historia mnie wzruszyła!!
    . Ku..wa czy tylko mnie to wkurza? Wiec byłam źle nastawiona na tego bloga lecz zaczęłam... Żyć. Trudne dzieciństwo itp.
    I dzieki Yoko jestem żywa .

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty