Powroty
Wracam więc po długiej przerwie, i przyznaję się że zastanawiałam się czy wrócić na tego bloga.
Aktywności wielkiej nie ma (ale mam nadzieję że będzie lepiej), lecz nie robię tego tylko dlatego, ten blog jest rodzajem mojego pamiętnika, chociaż niektórych rzeczy po prostu nie mogę pisać... Jak nie mogę ? Mogę pisać o czym tylko chcę, mogę wyrazić tutaj siebie, swoje uczucia, przemyślenia, spojrzenie na pewne sprawy, i to jest właśnie to! Jest to moja taka forma terapii, coś do czego lubię wrócić i zastanowić się co się we mnie zmieniło, przez ten czas od ostatniego posta, myślę że to jest taka obserwacja siebie, bo tak naprawdę osobą którą najtrudniej jest poznać jesteśmy my sami, ale o tym za moment.
Drugi pobyt w psychiatryku zaliczyłam od 1 czerwca do 24 sierpnia.
Tak jak zresztą na poprzednim, poznałam wiele osób które zmieniły moje życie i nauczyły mnie wiele.
Trafiłam tam również z tego samego powodu co wtedy, głownie myśli samobójcze.
I co tu więcej pisać ?
Początki jak to zwykle początki, były bardzo trudne.
Co się teraz u mnie dzieje ?
No cóż, Cegiełka znowu zawitał w moim życiu, tylko teraz na troszkę innym stanowisku :).
Wszystko jest na dobrej drodze, zmieniłam szkołę. Moim zdaniem na najlepszą szkołę na świecie.
Niestety muszę dojeżdżać do niej półtorej godziny, ale opłaca się.
Można tam wyrażać siebie, ubierać się jak się chce, ta atmosfera i w ogóle cudowna szkoła.
Teraz czekam na wolne miejsce w hostelu, i pa pa domku :).
Miejsce o którym piszę nosi nazwę Kąt i znajduje się w Aninie ( Warszawa ), to tak jakby ktoś chciałby tam uczęszczać.
Jest to placówka dla osób z problemami, którzy nie radzili sobie w "normalnych" szkołach.
No dobrze, nie będę się tak rozpisywać na nowy początek :).
Na dole moje zdjęcie po małej metamorfozie, oraz zdjęcie Huberta, mam nadzieję że się nie obrazi :) .

Komentarze
Prześlij komentarz